czwartek, 18 grudnia 2014

#10-skręcona ręka i foch na Olivie

SKOŃCZYLIŚMY ŚPIEWAĆ HAHA FAJNIE BYŁO POWIEDZIAŁAM ŻE MUSZE JUŻ IŚĆ SPAĆ GDY JUŻ WYSZŁAM Z POKOJU ZAYNA PRZECHODZIŁAM OBOK POKOJU VICTORI CHCIAŁAM POWIEDZIEĆ JEJ DOBRANOC MIAŁA UCHYLONE DZWI ROZMAWIAŁA Z KIMŚ PRZEZ TELEFON PODSŁUCHAŁAM WIEM ŻE NIE MOŻNA ALE ONA MA CHYBA KŁOPOT JAKIŚ ROZMAWIAŁA O :

Victoria-przestań nie przychodz nie zapraszałam cię -telefon był ustawiony na głośnik więc słyszałam wszystko

Ktoś z telefonu-to rozumiem że nie chcesz jej zobaczyć?dobra więc oddam ją innej rodzinie

Victoria-nie!!!

Ktoś-to jak albo się ze mną spodkasz i ją zabierzesz albo ją oddaje

V-oczywiście że chce ją zobaczyć ale ciebie nie

K-widze że już miałaś wczesniej jakieś bachory

V-co?

K-byłem dziś i ktoś otworzył

V-kto?

K-jakaś dziewczynka na oko może miała 14 lat?

NIECHCĄCY ZACHACZYŁAM NOGĄ O DZWI NIE WIEM JAK SZYBKO POBIEGŁAM DO SIEBIE

V-niewarzne dobra pogadamy kiedy indziej

K-dobra zadzwonie jutro rano a jak nie odbierzesz przyjade pod szkołe

V-dobra nara-i rozłączyła się

GDY JUŻ BYŁ RANEK PRZYSZEDŁ MNIE OBUDZIĆ HARRY I POWIEDZIAŁ ŻE MUSZ IŚĆ DO SZKOŁY  ZJADŁAM ŚNIADNIE I LIAM PODWIUZŁ MNIE DO SKZOŁY W SZKOLE JUZ NIKT SIĘ DO MNIE NIE ODZYWAŁ NIEWARZNE WCHODZIŁAM DO KLASY PO DZWONKU ZOBACZYŁAM CHARLIEGO SIADŁAM OBOK NIEGO A ON BEZ SŁOWA POSZEDŁ DO INNEJ ŁAWKI DOBRA MOŻE KIEDYŚ ZMIENIE SZKOŁE NASTĘPNIE WESZŁA NAUCZYCIELKA DO KLASY I BYŁA LEKCJA

POZNIEJ PO KILKU GODZINACH NA KORYTARZU BYŁ PLAKAT Z KONKURSEM NA ŚPIEWANIE I OBOK LISTA ZAPISANYCH WIDZIAŁAM ŻE CHARLI SIĘ ZAPISAŁ TO JA TEŻ SIĘ ZAPISAŁAM
Nicole(koleżanka z klasy)-zapisujesz się?

Olivia-tak a ty też ?

N-ja już się zapisałam wygrana jest występ w teledysku jakiejś gwiazdy

O-to super może wygram hahaha

N-nom ja ide wracam do domu

O- ja też pa

POSZŁAM POD SZKOŁE VICTORI KOŃCZYŁA O TEJ SAMEJ CZEKAŁAM KILKA MINUT GDY BYŁAM NAPARKINGU KOŁO BRAMY JAKI Ś FACET SZEDŁ W MOJĄ STRONE TO BYŁ TEN CHŁOPAK CO BYŁ U NAS W DOMU OSTATNIO I CO ROZMAWIAŁ PRZEZ TELEFON GDY JUŻ DO MNIE PODSZEDŁ ZACZĄŁ KRZYCZLIWIE PYTAĆ
TEN FACET:gdzie ona jest?-złapaół mnie za nadgarstek

Olivia -zostaw mnie nie wiem o kogo chodzi-wyrywała swoją rękę od jego ręki ale on był silniejszy

TF-victoria gdzie ona jest zaraz ty jesteś jej kolejną córką ?"

Olivia-nie jestem jej siostrą -mówiłam przestraszona podbiegł do nas Liam który przyjechał po Victorie

Liam-ej !! co to ma byc zostaw ją !-oderwał jego rękę od mojego nadgarstka bloał mnie on chyba chodzi na siłownie ten facet

Olivia-Liam ja nie wiem kto to jest przyczepił się mnie -powiedziałam i podeszłam bliżej do liama

Facet-a ty jesteś jej nowym chłopkiem tak dobra!!! masz to list do Victori niech wezmie tego bahora-odszedł z dziwnym spojrzeniem na mnie

Liam-kto to był ?nic ci nie jest ?-pytrał i złapał moją rękę i oglądał czy nic mi się nie stał

Olivia-ałłć zostaw boli nie wiem kto  to był

Liam - dobra choć po Victorie i jedziemy z tym do lekarza zobaczymy co ci jest

VICTORIA WYSZŁA ZE SZKOŁY NIE KAZAŁAM LIAMOWI MÓWIĆ O TYM WSZYSTKIM TYLKO POWIEDZIAŁ ŻE SIĘ WYWRUCIŁAM POZNIEJ MU O TYM POWIEM U LEKARZA  MIAŁAM ZBADANĄ RĘKĘ XD I LEKARZ STWIERDZIŁ ŻE TO JEST SKRĘCĘNIE


WRÓCILIŚMY DO DOMU VICTORIA ZANIEPOKOJONA POSZŁA NA GÓRE DO SIEBIE JA ZOSTAŁAM Z LIAMEM POSZLIŚMY DO KUCHNI
LIAM-to jak kto to był?

Olivia-to był były chłopak Viki i on chyba ma z nią córke

Liam - co ? ile ta córka ma lat?

O-nie wiem

Liam-dobra niewarzne

DO KUCHNI WESZLI HARRY ,NIALL,LOUIS

niall-oooo ale wiadomości olivka nam podajesz

Harry-serio muwicie?

Olivia-tak tylko Viktoria nie może się dowiedzieć że ja wam to powiedzialam ok ?

wszyscy-spoko

Victoria-wiesz co Olivia dzięki -stała na schodach  i poszła do salonu.


wtorek, 9 grudnia 2014

#11 - Korepetycje z matmy i śpiewanie z Zaynem

DOWIEDZIAŁAM SIĘ PRZEZ TWITTERA ŻE LIAM SIE ZARĘCZYŁ SOPHII MUSIAŁAM ODRAZU POWIADOMIĆ WSZYSTKICH WOKUŁ MNIE WSZYSCY BYLI ZASKOCZENI I ZARAZEM SZCZĘŚIWI GDY WRÓCILIŚMY DO DOMU W KUCHNI BYŁ LIAM WSZYSCY GRATULOWALI MU
LIAM- a skąt wiecie ?

Niall-Olivia nam wyćwierkała haha- wszyscy byli szczęśliwi wyjątkowo Liam

Liam-oj Olivka -przytulił mnie a ja zabrałam my czpake i załozyłam ją na siebie(tą z prostym daszkiem)

Victoria -teraz jest twoja hahaha

Harry -jest dla ciebie za duża

Niall-oczy ci ledwo widać

Liam-dawaj młoda -i zdjął mi czapke z głowy

Niall- ej a gdzie jest Zayn

Liam-Zayn zachorowal przeziembił się i teraz leży w łóżku i Perrie była u niego

Vicky-ok ja ide na góre do pokoju dobranoc

VICTORIA POSZŁA DO POKOJU LIAM,HARRY I NIALL WRAZ ZE MNĄ POSZLIŚMY OGLĄDAĆ FILM DO SALONU CZEKALIŚMY TYLKO NA NIALLA  BYŁO CICHO I SPOKOJNIE SIEDZIAŁAM OBOK LIAMA BARDZIEJ GO LUBIAŁAM OD HARREGO

Olivia-Harry ?

Harry- co?

Olivia- wiesz.ze ja serio chodzilam do szpitala odwiedzać chore dzieci i nawet niektóre dziewczynki są wasszymi fankami

Harry-Olivka i tak masz dużo zaległosci z lekcjami

Olivia-oj wiem

Liam - mam dwa.pomysły olivia w jaakim wieku są te dzieciaki ?

Olivia- chlopcy od 5do 13 a dziewczynki od 6 do 15 a co?

Liam - Harry co ty na to żeby ich odwiedzic jak Zayn wyzdrowieje?

Harry-dobry pomysl a jaki jest drugi pomysł?

Liam-a ten drugi pomysl dla olivki bo ma klopoty z matmą to Zayn jest mistrzem to mogl by ją podszkolić co?

Harry- właśnie jak Zayn troszke wyzdrowieje zaczynasz korepetycje

Olivia-jasne mi to pasuje wiecie co pojde zobaczyć jak Zayn się czuje niedługo wracam

IDĄC DO ZAYNA NA GÓRE ZADZWONIŁ DZWONEK DO DZWI OCZYWIŚCIE ZAWSZE MNIE TO SPOTYKA OTWORZYŁAM BYŁ TAM CHŁOPAK NA OKO 18 LAT

TEN CHŁOPAK-cześć jest Vi......- i nie dłam mu dokończyć

Olivia- nie wyjdz z tąd niemożesz tu przychodzić wiem że cię nasłali na mnie ......
wynocha-TRZASNEŁAM DZWIAMII POSZŁAM NA GÓRE DOCHODZIŁAM DO SYPIALNI ZAYNA ZAPUKAŁAM DO DZWI ZAYN NIE SPAŁ POZWOLIŁ MI WEJŚĆ

Olivia-cześć Zayn jak tam lepiej się czujesz ?

Zayn- troche lepiej tylko kaszle i mam chore gardło a co tam u ciebie ?

O-wiesz .....podobno jesteś dobry z matmy tak ?

Z-tak a co potrzebne ci korki ?

O- tak proszę pomożesz mi z matmą ?

Z-jasne przynieś książki zobacze co masz

PRZYNIOSŁAM MU KSIĄŻKI I POMAGAŁ MI SIĘ NAUCZYĆ
gdy już skończyliśmy omaweiać kilka tematów pogadaliśmy sobie siedziałam na  łóżku

O-fajnie że śpiewasz najładniej z całego zespołu

Z-czy ja wiem czy najładniej każdy śpiewa jak umie i jak lubi a ty coś śpiewasz ?

O-ja szczerze .........tak ale moge zaśpiewać jak ty zaśpiewasz mi coś ale tak ładnie

Z-ok to co mam zaśpiewać ?

O-zaśpiewaj story of my life haaha

Z-dobra ale mi pomożesz

I ŚPIEWALIŚMY RAZEM POZNIEJ ZAYN POWIEDZIAŁ ŻEBYM ZAŚPIEWAŁA SAMA I TO ZROBIŁAM ŚPIEWAŁAM SAMA PRZY CZŁOWIEKU U KTÓREGO CENIE ZDANIE.










środa, 26 listopada 2014

#10 =ZWARIOWANE FANKI ONE DIRECTION

DO DOMU WROCILI HARRY ,NIALL I LOUIS WSZYSCY BYLI CIEKAWI CO SIE DZIEJE

HARRY- Olivia co jest?-Ona sie nawet nie spojrzala

LIAM-Chlopaki chodzcie.niech pogadaja

HARRY-wiem ze opuszczasz lekcje ale nie bede cie meczyl powiedz co sie stalo?

OLIVIA-nic juz sie napewno poprawie tylko mam dzis zly chumor

H- wiem co ci poprawi chumor.pojedziemy na pizze ok?

O-okay

NIE JECHALA ZAYN TEZ I LIAM TEŻ ,
JECHALI TYLKO HARRY ,NIALL ,LOUIS I JA I VIKTORIA OCZYWIŚCIE GDY BYLIŚMY JUŻ NA MIEJSCU ZAMÓWILIŚMY PIZZE I RÓŻNE JEDZENIE BYŁ TO STOLIK KOŁO ŚCIANY NA OTWARTYM POWIETRZU
BYŁO WSZYSTKO SUPER SIEDZIAŁAM OBOK LOUISA I VICTORI  A NAPRZECIWKO HARRY Z NIALLEM



PODSZEDŁ DO NAS KELNER NIC NADZWYCZAJNEGO ZŁOŻYLIŚMY ZAMÓWIENIE
HARRY- to jak fajne spokojne miejsce narazie nikt nas nie rozpoznał -powiedził i uśmiechnął sie do chłopaków

Olivia-a jak już tu byliście kilkakrotnjie razy z Victorią to ktoś was rozpoznał ?-zapytałam i spojrzałam na Harrego

Louis -tak rozpoznały nas fanki i wtedy się pytały kto to i było kilka  plotek na jej temat.

Victoria -i to nawet dużo więc uważaj Olivka radze się przed nimi chować i przed fotografami

Olivia-naprawde aż tak zle było ?

Harry-tak więc lepiej udawaj że nas nie znasz czy coś bo będą hejty

KELNER PRZYNISŁ JUŻ ZAMÓWIENIE NAWET CHCIAŁA BYM ZOBACZYĆ TŁUM FANEK ,DOBRA NIEWARZNE JEDLISMY  I PO 20 MINUTACH SIĘ ZACZEŁO JAKIEŚ DZIEWZYNY PPDESZLY I SPYTALY
FANKI-Harry aaa dasznam autograf i zrobisz sobie z nami zdjecie i Niall i Lousi tez?

Chlopaki-dobra dajcie dlugopis

Fanki-i znowu ta Victoria siostra stylistki co ona z wami robi ,a zaraz a ta mloda to kto Louis słońce?

Lousi-eeee to jest.....-i sie zaciął

OLIVIA-ja jestem ich fanką przyszlam tak samo po autograf jaak wy-musialam coś wymysleć

Fanki-a to dobrze pa moi mężowie -i dali mo karke

Victoria -co tam dostałaś?-i wszyscy spojrzeli sie na mnie

Olivia-a -otworzyłam karteczke -pisze ,,zostaw moich męzówq w spokoju i naczej znajde cię'' co?/!!! hahaha

Harry-lepiej uważaj one są jak zwierzęta

Louis-dokładnie wiktorie nastawiali przeciwko nam

Olivia - oj nic mi nie zrobią.

JUŻ ZJEDLIŚMY BYŁA POZNA GODZINA JECHALIŚMY SAMOCHODEM HARREGO DO DOMU I WESZŁAM NA TWITTERA A TAM LIAM NAPISAŁ NA TWITTERZE ŻE .............

czwartek, 20 listopada 2014

ROZDZIAŁ #9 =Fałszywa przyjaźń

WRÓCIŁAM DO DOMU NIC NOWEGO JEST LIAM,ZAYN Z PERRIE ,VICTORI JESZCZE NIE BYŁO OCZYWIŚCIE WESZŁAM DO DOMU I SIĘ ZACZEŁO
LIAM-Olivia -już wedziałam o co chodzi usiadłam na schodach i opuściłam głowe

Olivia- nie mów Harremu prosze-usiadł kołó mnie

L-ale czemu nie chodzisz na lekcje

O-na jednej byłam

L-tylko na jednej niedługo cię wywalą ze szkoły , Harry wie i powiedział że musisz się przestać kolegować z tymi KOLEŻANKAMI I KOLEGAMI

O-wiesz co może macie racje oni nawet nie traktują mnie jak przyjaciółke musze im to powiedzieć przy okazji

L-dobra ja będę w kuchni zayn z perrie jest w salonie a ty nie wiem idz coś porób

A NIE MIAŁAM NIC DO ROBOTY POSZŁAM NA GÓRE PO LAPlLTOPA I WYSZŁAM NA TARAS ZA DOMEM ROZMAWIAŁAM Z MOJĄ SARĄ PRZYJACIÓŁKJĄ PRZEZ SKAYPE ZAYN WYZSZEDŁ Z DOMU Z PERRIE WIĘC ZOSTAŁAM SAMA Z LIAMEM ZESZŁAM DO NIEGO POGADAĆ BO NUDZIŁO MI SIĘ LIAMA NIE BYŁO NA DOLE CHCIAŁAM IŚC NA GÓRE ZADZWONIŁ DZWONEK DO DZWI
OTWORZYŁA A TAM BYŁ KURIER Z PRZESYŁKĄ DLA ZAYNA
ODEBRAŁAM I ZAPŁACIŁAM PIENIĘDZMI KTÓERE LEŻAŁY W KUCHNI
ZAMKNEŁAM DZWI CHCIAŁAM IŚĆ NA GÓRE I KRZYKNEŁAM

OLIVIA-Liam jesteś ?

JUŻ WCHODZIŁAM NA GÓRE GDY ZADZWONIŁ DZWONEK DO DZWI WRÓCIŁAM SIĘ OTWORZYĆ A W DZWIACH BYLI OCZYWIŚCIE VICTOR ,BRUNO I ROSE
MOŻE WYBRAŁAM DZIWNYCH PRZYJACIÓŁ
A CO CHCIELI , OCZYWIŚCIE ŻEBYM PRZECHYTRZYŁA PANIĄ ZE SKLEPU

BRUNO-Ej Olivka załawisz nam faje ?

Olivia-skąd wiecie że tu mieszkam?

Victor-myślisz że do twoich danych w skzole trudno sie dostać mamy informacje gdziem ieszkałaś do jakiej szkoły chodziłaś i teraz na facebooku twoich starych znajomych

O-co ? dobra niewarzne  spadajcie stąd nie moge się z wami kolegować

ZE SCHODÓW POWOLI SCHODZIŁ LIAM GDY USŁYSZAŁ OLIVIE GDY GO WOŁAŁA

ROSE-co Olivia wygadujesz ? przecierz jesteśmy przyjaciółmi pomurz nam

O-nie idzcie stąd nie chce się z wami przyjaznić

BRUNO-dobra zobaczysz laska

Olivia -wynocha

ZAMKNEŁAM DZWI ZOBACZYLAM JAK LIAM BYL NA SCHODACH I WSZYSTKO SLYSZAL USIADL NA SCHIDY KOLO MNIE I PROBOWAL POCIESZAC

LIAM-nie martw sie znajdziesz lepszych przyjaciol -siedzielismy razem w ciszy LIam mnie przytulil czulam sie jak jego siostra naprawde jest opiekunczy a w tej samej chwili do domu wszedl...



sobota, 8 listopada 2014

Rozdział #8

Gdy Zayn z Perrie zawiezli mnie do szkoły , byliśmy już na parkingu szkoły

Zayn-to jak o której kończysz ?

Olivia-kończe o 13:15  a co ?

Z-to po ciebie przyjade bo akórat będę zawoził Perrie do domu

O-nie spoko będę wracać z kolegami i koleżanką

Z- ok ale wrazie co dzwoń i pamiętasz co Harry ci mówił ?

O-tak pamietam ,,nigdy nie mów nikomu gdzie mieszkasz ani z kim'' dlatego bo media was odnajdą

Z-super to pamiętaj ja już jade do zobaczenia

P-ok młoda trzymaj sie przynieś piątke do domu pa

O-ok ale moge i szóstke pa

Byłam w szkole już byłó po dzwonku ale nie śpieszyło mi się szłam tymi korytarzami bardziej dla gimnazjum wiecie takie ziomki i popularsy ,szłam sobie zobaczyłam grupke chłopaków którzy nie obchodzili się moją obecnością oprócz jednego chłopaka tylko nie mogłam w to uwierzyć że właśnie patrzył się na mnie Charlie no wiecie ten z tego teledysku : https://www.youtube.com/watch?v=wT3RhIJZu4k
był z jakąś grupką chłopaków to ten blądyn na środku uśmiechnął się do mnie ,gdy szłam i byłam już za nimi podszedł do mnie Charlie
C-cześć Charlie jestem a ty ?

O-ja Olivia

C-jestes z 2 gim. ?

O-tak ale musze już iść na lekcje nie chce się spoznić pa -i poszłam nie odwracając sie .

byłam już pod salą zawołał mnie Mick z Brunem

Olivia-czego ?

Mick-nie idziesz z nami ?

O-nie przez was miałam rozmowe w domu niedługo dojdzie do tego że będą mi przeszukiwać pokój

Bruno-no powiesz  że byłaś w szpitalu lub w dom u dziecka u smutnych dzieci.

O-no dobra chodz ale to ostatni raz to załatwiam

B-dobra tylko szybko.

M-czekamy przed szkołą

O-przy okazji jak na parkingu będzie stał cały czarny samochód z przyciemninymi szybami to piszcie

M-dobra choć Bruno.

ok SCHODZIŁAM NA DÓŁ Z ZAKRĘTU WYSZEDŁ CHARLIE CHYBA BYŁ NA MNIE ZŁY WIEM TO DZIWNE CZŁOWIEK MNIE WIDZIE PIERWSZY RAZ A JUŻ JEST NA MNIE ZŁY

OLIVIA-cześć ponownie Charlie -powiedziałam domyślajac się o co chodzi

CHARLIE-wiesz co ....myślałem że jesteś dobrym człowiekiem a ty tylko okłamujesz ludzi nawet nie masz prawdziwych przyjaciół..

O-co przestań oni mnie barddziej  znają od ciebie

C-jasne oni są fałszywi znam ich razem z Rose odwrócą się od ciebie w najpotrzebniejszej chwili

POSZEDŁ NIC JUŻ DALEJ NIE MÓWIĄC A JA POSZŁAM POD SZKOŁĘ WIEDZIAŁAM ŻE CHARLIE SIĘ JUŻ NAM NIE OBRAZIŁ ,CHŁOPAKOM ZAWSZE CHODZI.ŁAM DO SKLEPU DO TAKIEGO GŁUPIEGO FACETA KTÓRY MNIE NIE ZNAŁ I SPRZEDAWAŁ MI PAPIEROSY ALE DLA NICH OCZYWIŚCIE NIE DLA MNIE IM NIE CHCIAŁ SPRZEDAWAĆ JA BYŁAM PRZEKONUJĄCA

BYŁO JUŻ PRAWIE PO SZKOLE BYŁAM DDZIŚ TYLKO NA JEDNEJ LEKCJI NA KTÓREJ ZNÓW KŁUCIŁAM SIE Z NAUCZYCIELKĄ A O CO JAK ZWYKLE NIE CHCIAŁA MI POSTAWIĆ 5 TYLKO POSTAWIŁA 4 .
ALE NIE POSZŁAM NA 2 OSTATNIE LEKCJE POSZŁAM DO DOMU DZIECKA POMAGAĆ DZIECIĄ GDY POMOGŁAM ZASZŁAM DO SZPITALA DZIECIĘCEGO W KTÓRYM BAWIŁAM SIĘ I POCIESZAŁAM DZIECI.


środa, 29 października 2014

rozdział #7

Już mineło około 3 tygodni od pierwszego dnia w szkoe był już koniec pazdziernika ,bardzo lubiałam moich już można powiedzieć przyjaciół może i byli buntownikami nigdy mnie tak nikt na poważnie nie traktował już byłam z nimi kilka nawet nie kilka więcej razy na wagarach ale jak nauczyciele dzwonili do harrego (bo ojn był takim moim bratem opiekunem) to mówiłam że odwiedzałam dzieci w szpitalu ale naprawde robiłam to po lekcjach.
Moje oceny nie były złe ale kiedyś dostawałm seme 5 i czasem 4 a teraz ledwo 5 a 4 i 3 ciągle dobra tam się ciesze bo nikt z domu ani ze szkoły nie wie że byłam kujonką ,a ta Anna ona jest jakaś inna jakbym ją już wcześniej znała a co tam jest spoko dziewczyna
ok więc dziś jest czwartek czyli wiecie co to znaczy jeszcze 2 dni szkoły i weekend :) haha wiem szkola jest potrzebna ,była godzina 7:30 zadzwonił budzik.
zapókał do pokoju Liam co on odemnie chciał nie wiem za dobrych kontaktów z nim nie miałam

Olivia- tak?-jeszcze byłam pod kordłą

Liam-Olivka Harry z chłopakami pojechał do studia na nagranie zostaje tylko ja i Zayn do samego wieczora i jeszcze Vika.

O- o super to nie ide do szkoły - i przykryłam głowe poduszką

L-coś ty ,dlaczego nie ?-zapytał siadając na łóżku

O-nie chce mi się -odkrywając głowe i siadając obok liama

L-no wez Harry ostatnio rozmawiał z twoją nauczycielką od Muzyki i mówiła że.... -przerwałam mu

O- ona kłamie jak kazała mi śpiewać waszą piosenke

L-co ? nie ona mówiła że za dużo gadasz i jej pyskujesz ,a o tym że kazała ci śpiewać nasze piosenki to nie wiem jaką śpiewałaś zaśpiewaj mi -czekał i patrzył się na mnie aż zaśpiewam

O-śpiewałam story of my life ale już niewarzne zapomniałam słów

L-wez przestań nie umiesz kłamać ? -widzałem jak czymś  się denerwowała bała się zaśpiewać

O-oj dobra pojde już do tej szkoły-wstałam z łóżka i podeszłam do closetu(szafy w ścianie)wyjełam ciuchy w które miałam zamiar się ubrać

L-moge cię zawieść jeśli chcesz

O-ok dzięki ale musze się przebrać i ogarnąć dowidzenia- i wyprowadziłam go z pokoju.

Ubrałam to :

zeszłam na dół nawet nie zachodziłam do kuchni i gdy już chciałam wychodzić zobaczyłam Liama
Olivia- Liam,to jak zawozisz mnie ?

LIAM- no przykro mi młoda ale nie jade nigdzie samochód mam zepsuty .-musiałem coś wymyslić

O- ok to ja ide cześć-powiedziałam i niestety musiałam iśc 2 km na przystanek a z przystanku jechaliśmy zazwyczaj około3 km ,gdy czekałam zobaczyłam niedaleko Vike podeszłam do niej

O-hej Victoria nie jedziesz autobusem

V-hej ne ja już jezdze samochadami kolegów widzsz tam jest taki czarny dsamochód mojego nowego chłopaka musze leciec mała pa.

gdy już wróciłam do przystanku autobus już odjezdzał wziełam plecak i niestety szłam na piechote obok mnie zatrzymał się samochód to był zayn z nie wierze to perrie z little mix pierwszy raz ją widze na żywo
Zayn- hej gdzie idzesz ?-miał otwarte okno od samochodu

Olivia-hej Zayn i Perrie ,ja do szkoły bo autobus odjechał a Liamowi zepsół się samochód i nie mógł mnie zawieśc

Zayn - o no właśnie to jest Periie jak już pewnie wiesz i Periie to jest Olivia, jak to mu się zepsół samochód ?

Olivia -no nie wiem

Zayn-dobra niewarzne wskakuj na tył zawieziemy cię do szkoły

O-dzięki.











wtorek, 28 października 2014

SZYBKI KOMUNIKAT NA TEMAT ASKA

HEJ
założyłam aska ponieważ mam do was prozbe , dajcie znać na asku kto czyta mojego bloga może być zwykłe hej uśmieszek nwm co chcecie , chce tylko wiedzieć ile was jest ;)

ASK : http://ask.fm/onedirectionpolskablog

poniedziałek, 27 października 2014

MINI POST

HEJ WAM WSZYSTKIM KTÓRRZY CZYTAJĄ MOJEGO BLOGA CHCIAŁABYM WAS SIĘ ZAPYTAĆ JAKĄ PIOSENKĘ MAM ZAŚPIEWAĆ DAWAJCIE LINKI LUB NAZWY W KOMENTARZACH 
 
LOVE DOMI :*

piątek, 24 października 2014

Rozdział #6

BYŁAM JUŻ NA PARKINGU SZKOŁY VICTORIA POWIEDZIAŁA ŻE KOŃCZY LEKCJE O 15 , I ŻEBYM POSZŁA TAM DALEJ ZA SKLEP H&M TO NA PARKINGU BĘDZIE CZEKAŁ HARRY I ON CIĘ ZAWIEZIE DO DOMU ,POMYŚLAŁAM ŻE NAWET SPOKO JAK DOBRZE POJDZIE I SIE POSPIESZE TO ZAJDE DO SKLEPU BYŁAM POD WEJSCIEM DO SZKOŁY MIAŁAM WCHODZIĆ GDY USŁYSZAŁAM OLIVKA CZEKAJ TO BYŁ MICK TEN KTÓREGO POZNAŁAM OSTATNIO .

M-hej olivka zaczekaj

O-hej co tam ?

M-spoko jaką masz pierwszą lekcje ?

O-eee .... geografie a potem fizyke-spoglądając na plan powiedziałam.

M-choć przedstawie ci kogoś -wziął mnie za rękę i ciągnął mnie do szatni

PO DRODZE WIDZIAŁAM BARDZO DUŻO UCZNIÓW A TO KUJONÓW ,RÓŻNYCH GRUPEK TYCH CO SIĘ DOBRZE UBIERAJA I WIELE INNYCH ALE MOJĄ UWAGE ZWRUCIŁA DZIEWCZYNA PRZY SCHODACH KTÓRA SIEDZIAŁA I PATRZYŁA I UŚMIECHAŁA SIĘ NA MNIE JAKBYM BYŁA JEJ BFF NIE WIEM O CO CHODZIŁO JAK JĄ JESZCZE RAZ ZOBACZE TO ZAPOZNAM SIĘ , GDY JUŻ BYLIŚMY W SZATNI STAŁA TAM GRUPKA KILKU CHŁOPAKÓW DOKŁADNIE DWÓCH I JEDNA DZIEWCZYNA .
MICK-hejka chłopaki to jest Olivia i ona dołancza do naszego gangu

Olivia- hej wy też idziecie na geografie ?-zapytałam nie wiedząc co powiedzieć .jedyna dziewczyna w tym gronie mi odpowiedziala

Rose-tak wszyscy. to jest Victor a to Bruno

Bruno-ja to sie chyba spoznie

VICTOR Z MICKIEM-to my tez dojdziemy pozniej

Rose -chodz Olivia idziemy na lekcje

 POSZŁYŚMY RAZEM MIAŁAM LEKCJE DO 13:30 CZYLI 4 ZAJĘCIA ALE TO BARDZO SCISŁE ALE DAWAŁAM SOBIE RADE W KLASIE NARAZIE SIE NIE ZGŁASZAŁAM ŻEBY NIKT NIE POMYŚLAŁ ŻE JESTEM KUJONEM PRÓBOWAŁAM SIĘ TROCHE POBAWIĆ W TO WSZYSTKO WAGARY I WG. BO WCZESNIEJ NIGDY NIE UCIEKAŁAM Z LEKCJI
GDY SZŁAM NA OSTATNIĄ LEKCJE ZAWOŁAŁA MNIE ROSE PODESZŁAM DO NIEJ
ROSE-ej dawaj idziemy do H&M kupimy sobie stroje na halloween bo jeszcze nie mam a ty?

OLIVIA-ja mam ale mozemy obejrzeć .

R-to choć teraz zrywamy się z w-fu

O- ok a gdzie chłopaki ?

R-oni już dawno wyszli z tej budy czekam za 2 minuty przed szkołą pośpiesz się .

O-ok tylko wezme zajde do szatni

PRZEBIERAŁAM SOBIE BUTY PODESZŁA DO MNIE TA DZIEWCZYNA Z KORYTARZA
MIAŁA NA IMIĘ ANNA
ANNA-HEJ  już kończysz lekcje?

Olivia- hej tak....

A-jasne wiem że idzesz na wagary ale nie mart sie powiem że cie brzuch rozbolał czy coś i poszłaś do domu

O-o dzięki ogólnie to kocham szkołe tylko nikomu nie mów

A-ja tez tylko nazywają mnie kujonką ,ale dlaczego uciekasz ?

O- bo chce chociaz raz zobaczyc jak to jest sorry ale musze isc pa

A-czesc

O -wiesz co?

A-co ?

O-już cię lubie

POSZŁAM Z ROSE DO SKLEPU ONA OGLĄDAŁA STROJE I PRZYMIERZAŁA DUŻO STROJI MI SIĘ PODOBAŁO ALE NIEWIEDZIAŁAM CZY WYPUSZCZĄ MNIE NA IMPREZE ALE RACZEJ TAK,JUŻ DOBIJAŁA GODZINA 13:30 WYSZŁYŚMY ZE SKLEPU

Rose-to jak wracasz do domu?

Olivia- tak niedaleko mieszkam

Rose-to do jutra

Olivia-do jutra .

JUŻ BYŁAM NA PARKINGU TEJ GALERI WIDAĆ BYŁO SAMOCHÓD HARREGO WIĘC WSIADŁAM DO ŚRODKA NA PRZODZIE
H-jak było w szkole?

O-jak zawsze czyli super ........

H-co ?szkoła super ?

O-.....yyyy nie daj mi dokończyć super nudno -udało mi sie wyplątać z prawdy

H- to spoko jedziemy do domu.

JUŻ BYLIŚMY PRZED DOMEM HARRY POWIEDZIAŁ ŻE ZA CHWILE PRZYJEDZIE BO JEDZIE PO CHŁOPAKÓW DO STUDIA ZARAZ WRÓCI.
WESZŁAM DO DOMU ODŁOŻYŁAM PLECAK W GANKU ZDJEŁAM KURTKE WESZŁAM DO SALONU I SIADŁAM DO FORTEPIANA UMIAŁAM GRAĆ RÓŻNE PIOSENKI ZAGRAŁAM :SHAKE IT OFF I STEAL MY GIRL . WRAZ Z TYM ŚPIEWALAM

USŁYSZAŁAM OTWIERANIE DRZWI I SZYBKO POBIEGŁAM PO PLECAK I DO KUCHNI
.................................................................




wtorek, 21 października 2014

Rozdział #5

BYŁO JUŻ RANO NIESTETY USNEŁAM Z VICTORIĄ NA KANAPIE WSZYSTKO MNIE BOLAŁO OBUDZIŁAM VICTORIE ONA POSZŁA DO ŁAZIEŃKI JA ZA TO DO KUCHNI W KTÓREJ BYŁ OCZYWIŚCIE NIE KTO INNY JAK NIALL
O -Hej Niall co dziś robicie ?

N -Cześć nie moge teraz rozmawiać -odwrócony tyłem mówił do mnie.

O -a co ty robisz ? -zapytałam spokojnie

N -śniadanie -spojrzał się na mnie ze zdziwieniem -a czemu pytasz ?

O -dla kogo dla sąsiadów robisz te jedzenie- otwierając lodókę i wyjmując mleko zapytałam.

N -co? a no tak takie geny ...-i poszedł siąść do stolu.

O -nie Harry jest zupełnie inny ,sam zobacz nawet nie wie pewnie jak mam na imię a juz tu kilka dni jestem-powiedziałam siadając obok nialla i jedząc płatki z mlekiem.

N -on pewnie wie jak ty masz tam na imie ...?-w tej chwili wszedł do kuchni Louis z Liamem którzy to słyszeli.

Lu.-haha ale Niall sobie z ciebie jaja robi ale każdy wie jak masz na imie -stał koło niej i klepał ją po ramieniu.

O- tak mówisz to jak mam na imie ?-zapytała gdy weszła Victoria.

V-oj wezcie chłopaki przestańcie się z nią drażnić to jest moja Olivka-mocno ją przytuliła.

Li- twoja i nasza -powiedział Liam z opiekuńczym uśmiechem xD

O- ja moge być tylko tych fajnych osób

Lo-Niall to odpadasz -powiedział żartobliwie Louis i wszyscy się śmieli wszedł do kuchni Harry

H-co tam z czego się śmiejemy

V-kłucimy się o Olivke

H-o moją siostrzyczke

O- do siostry to ty ze mną masz daleko ale mów sobie co chcesz ja wiem swoje-powiedziała i poszła do pokoju po plecak i przebrać się w strój do wyjścia ubrała to :

GDY OLIVIA SIĘ UBIERAŁA W KUCHNI JESZCZE TRWAŁA ROZMOWA PRZY JEDZENIU ŚNIADANIA

Lo-alee Harry masz super siostre

H-nie wiem o co jej chodzi kiedyś zachowywała się jak bym był prawdziwym jej bratem a teraz nic o niej nie wiem .

Li-może pogadaj z nią na osobności albo zabierz ją gdzieś z Victorią żeby nie czuła dziwnie

V-mi się ten pomysł podoba a tobie Harry?

H-ok tylko gdzie ją zabrać co ona lubi ?

V-Olivia jest super dziewczyną może do pizzeri lub do muzeum figur woskowych Zayn mi mówił że rozmawiała ze znajomymi z otwartymi dzwiami że by chciała tam pojechać.

H-to do muzeum a puzniej do pizzeri

N-a moge z wami ?

H-ok dojdziecie na pizze wszyscy nawet pan Malik którego nie ma gdzie jest Zayn?

GDY JUŻ WSZYSCY KTÓRZY BYLI W KUCHNI SZYKOWALI SIĘ DO WYJŚCIA JA JESZCZE MIAŁAM NASTAWIONE UCHO DO DZWI KUCHENNYCH I POCZUŁAM ŻE KTOŚ BOTYKA MOJE RAMIE ODRUCIŁAM SIĘ TO BYŁ ZAYN
Z-Moge przejśc ?-zapytał z uśmiechem

O-jasne przepraszam ja tylko...-i przerwał mi

Z-podsłuchiwałaś rozmowe tak ?

O-tak ale to nic takiego włąsnie pytali o ciebie -mówiłam cicho i spokojnie.

Z-ok to moge wejsc do kuchni ?

O-aaa no tak właz -odsunełam się i poszłam w strone ganku gdy zobaczyłam fortepian w salonie pomyślałam żem usze kiedyś zagrać na nim .

WSZYSCY WYCHODZILI Z DOMU VICTORIA ZAWIOZŁA MNIE SAMOCHODEM DO SZKOŁY A CHŁOPAKI POJECHALI DO STUDIA.

sobota, 4 października 2014

Rozdział #4

JUŻ BYŁYŚMY Z VICTORIĄ W DOMU BYŁAM PODEKSCYTOWANA ŻE JESZCZE NIE WESZŁAM DO SZKOŁY A JUŻ KOGOŚ POZNAŁAM MOŻE JUŻ NIE BEDZIE JAK KIEDYŚ , WESZŁYŚMY DO DOMU POSZŁAM ZOBACZYĆ DO POKOJU ILE MAM KASY PONIEWAŻ CHCIAŁAM MIEĆ NOWY TELEFON LUB LAPTOPA ŻEBY ZAPROSIŁ MNIE NA FACEBOOKU VICTIORIA POSZŁA DO SWOJEGO POKOJU UCZYĆ SIĘ A JA MIAŁAM TYLKO OKOŁO 1500ZŁ KIESZONKOWEGO MYŚLE ŻE TO STARCZY NA LAPTOPA POSZŁAM DO SKLEPU OBOK GDZIE SPRZEDAWALI LAPTOPY KUPIŁAM SOBIE TAKI O KOLORZE :

ODRAZU PODŁĄCZYŁAM SIĘ DO INTERNETU WESZŁAM NA FACEBOOKA KTÓREGO ZAŁOŻYŁAM SOBIE KIEDYŚ U KOLEŻANKI ZNALAZŁAM ODRAZU ZNALAZŁAM MICKA ZAPROSIŁAM GO DO ZNAJOMYCH ON PO 2 MINUTACH PRZYJĄŁ PISAŁAM Z NIM 2 GODZINY 
















DO POKOJU ZAPÓKAŁ HARRY 

-Proszę!!-krzyknełam szczęśliwa 

-Hej zejdz na dół zrobiliśmy kolację znaczy Louis zrobił -powiedział stojąc w dzwiach .

-już ide tylko skończe pisać -powiedzaiłam patrząc w ekran laptopa.

-co tak piszesz siedzisz już w pokoju kilka godzin-paowiedział zamykając dzwi i sidając na łózko.-wiem że nie możesz się roztać z przyjaciółkami które zostawiłaś tam nie martw się będą mogły przyjeżdzać .

-co nie ,ja nie miałam najlepszych przyjaciółek jak już to pisze ze starą koleżanką ale to drobiask i z kolegą którego dziś poznałam będzie razem ze mną w klasie-powiedziałam zamykając laptopa i odkładając na biórko 

-już zdażyłaś kogoś poznać szyka jesteś -uśmiechnął się 

-to co idziemy ?-zapytałam otwqierając dzwi.

-tak choćmy

ZESZLIŚMY NA DÓŁ DO KUCHNI WSZYSCY JUŻ NA NAS CZEKALI SDIADŁAM OBOK VICTORI I NIALLA LOUIS PODAŁ WSZYSTKI TALERZ Z JEDZENIEM I POWIEDZIAŁ SMACZNEGO WSZYSTKIM.
TO BYŁO SPAGETTI Z KLOPSAMI NARAZIE JADŁAM SAME KLUSKI KLOPSKI ZOSTAWIŁAM NA KONIEC.
A NIALL SPYTAŁ
-Będziesz to jadła ?

-Wiesz co tak za chwilke zaczne .

-a to szkoda-zmartwiony powrócił do swojego jedzienia. gdy wziełam do buzi jednego klopsa zaczełam go przegryazać i wyjełam coś z buzi 

-co to jest Louis ? -zapytałam zaniepokojona .on powiedział.

-paznokieć Nialla zdenerwowany czekał na jedzienie i obgryzał paznokcie .-jadł dalej

JA SZYBKO POSZŁAM DO ŁAZIEŃKI I ZACZEŁAM MYC ZĘBY GDY SKOŃCZYŁAM PODESZŁAM DO NIALLA I POWIEDZIAŁAM
-Niall mozesz zjeść moją porcję -powiedziałam tak samo Victoria i poszłyśmy oglądać jakiś horror .

poniedziałek, 29 września 2014

Rozdział #3

                                                         *OCZAMI ZAYNA*

GDY OLIVIA POSZŁA NA GÓRĘ IŚĆ SPAĆ MYŚLAŁEM O TYM CO MI POWIEDZIAŁA CZY TEN JEJ PRZYSZYWANY TATA NAPRAWDE ZABIŁ JEJ PRAWDZIWEGO TATĘ NIEWAŻNE DOPIERO CO JĄ POZNAJĘ WRAZ Z CHŁOPAKAMI I VIKĄ IDE SPAĆ POSZŁEM DO SIEBIE I POŁOŻYŁEM SIĘ NA ŁÓŻKU PO 2 MINUTACH USYPIAJĄC.

                                               *OCZAMI HARREGO*

BYŁ JUŻ DZIĘŃ BYŁEM CIEKAWY JAK WYGLĄDA MOJA KUZYNKA OLIVIA MIAŁEM JĄ ZOBACZYĆ WCZORAJ ALE SPAŁA NIESTETY , NIE MARTWIE SIĘ TYM BO ZOSTAJE TU DŁUGO .
WYSZEDŁEM Z POKOJU A W CZEŚNIEJ UBRAŁEM NORMALNE CIUCHY DZIŚ Z CHŁOPAKAMI MIELIŚMY WOLNE OPRÓCZ NIALLA I LOUISA ONI SZLI NA NAGRANIE ,DZIŚ MIAŁEM DZIEŃ WOLNY WIĘC POZNAM SIĘ NA NOWO Z MOJĄ PRAWIE SIOSTRĄ MOŻE ONA TEŻ ŚPIEWA, GDY WYCHODZIŁEM Z POKOJU ZAUWAŻYŁEM JAK ZAMYAŁA DZWI OLIVIA PODESZŁEM DO NIEJ 

-Cześć jesteś Olivia tak ?-zapytałem pewny siebie.

-Hej tak a ty Harry -powiedziałam i uśmiechnełam się .

-zgada się jak tam brat ? twój tata nie chciał mówić.

-Alex tak on .......on przecierz zginął w wypadku z mamą tak jak mój prawdziwy tata rozmawiałeś z tym fałszywym-powiedziała nieśmiało.

-Aaa sorry.. 

-nic się nie stało poprostu tu pozwól mi zacząć tu żyć od nowa-powiedziała i szła powoli na dół.

-okay napeno czuj się jak w domu-powiedziałem i poszłem za nią.

                                                        
                                                  *OCZAMI VICTORI*

WSTAŁAM WCZEŚNIEJ OD WSZYSTKICH ZESZŁAM DO KUCHNI I ZROBIŁAM NALEŚNIKI LOUIS Z NIALLEM JUŻ POJECHALI DO STUDIA A JA SIEDZIAŁAM PRZY STOLE W KUCHNI I JADŁAM ZESZŁA OLIVIA Z HARRYM.

-Hej Victoria co tam pichcisz xD-zapytał Harry z uśmiechem.

-Hej - powiedziała Olivia i siadła na stół z kwaśną miną.

-Cześć wszystkim naleśniki zrobiłam Louis i Niall już wyjechali do studia jedzcie naleśniki -podałam im do stołu przy którym siedzieli.

-czekaj Victoria zawołam Liama i Zayna-poszedł na górę.

-a ty Olivia co taka przybita co się stało ?-zapytałam ze zmartwieniem.

-a ty chodzisz do szkoły ?

-tak ale mam lekcje 4 razy w tygoniu przez całe dni .

-a czy ja mogła bym chodzić do szkoły bo już od 3 tygoni w żadnej szkole nie byłam.

-tak ale czy sobie poradzisz -zapytałam niepenie Olivie.

-jasne że sobie poradze przecież szkoła nie jest taka trudna

-albo jak chcesz załatwie ci szkołe 3-4 dni w tygodniu od 8 do 18 chcesz taką czy zwykłą ?

-taka super by była od jutra moge chodzić do takiej ?-zapytala Olivia z uśmiechem na twarzy.

-tak dziś ide na zakupy moge zajść do tej szkoły spoko to dziś jedziesz ze mną na zakupy ?

-nom będzie super-powiedziałam ze szczęściem .

ZSZEDŁ HARRY Z LIAMEM I ZAYNEM POWIEDZIELI ŻE DZIŚ JADĄ DO STUDIA ALE TROCHHĘ PÓZNIEJ PO POŁUDNIU . WSZYSCY ZJEDLI NALEŚNIKI I POJECHALIŚMY Z OLIVIĄ NA ZAKUPY DAŁAM JEJ 50 ZŁOTYCH ŻEBY SOBIE COŚ KUPIŁA A JA WTEDY ZAŁATWIĘ JEJ SZKOŁE WIECIE O CO CHODZI 

-OK Olivia spodkamy się przy samochodzie za pół godziny jak będziesz potrzebować więcej pieniędzy to dzwoń masz mój numer -dałam jej kartkę i poszłam

-spoko pa.

                                                   *OCZAMI OLIVI*

SZŁAM SOBIE DO SKLEPU CZYLI TESCO GDY BYŁAM NA MIEJSCU KUPIŁAM SOBIE NAPÓJ I BATONA WYCHODZIŁAM ZE SLEPU GDY OTWIERAŁAM PICIE ZNACZY NIE MOGŁAM GO OTWORZYĆ WIEM ŚMIESZNE ALE SIĘ ZACIEŁO UPADŁO MI POD ROWER JAKIEGOŚ CHŁOPAKA ON PODNIUSŁ WODĘ I OTORZYŁ MI A JA:

-Dzięki coś nie mogłam jej otworzyć-podziękowałam i poszłam w swoją stronę a on do mnie dojechał i zszedł z roweru.

-Cześć jestem Mick a ty?-zapytałałem chciałem wiedzieć jak ma na imię 

-Ja nazywam się Olivia wiem powiesz zaraz jakie piękne imię ale ja na to nie ide .

-nie właśnie nie jestem taki ale chciałbym wiedziec coś o tobie.

-no dobrze, więc jutro ide do szkoły pierwszy raz  w tym mieście wczoraj przyjechałam ale ni mówmy o tym i co jeszcze chcesz wiedzieć ?

-wszystko-powiedział z uśmieszkiem 

-powiedz coś o sobie .

-no więc teraz ide do szkoły i jestem prawie na miejscu

-ja jestem tutaj z siostrą zaraz wracamy do domu

-dobra może jutro się zobaczymy w szkole teraz lece na lecje narka.-pobiegł do szkoły.

JA MYŚLAŁAM ŻE SOBIE ŻARTUJE ALE ON CHYBA NA POWAŻNIE CHCIAŁ MNIE POZNAĆ CORAZ BARDZIEJ CIĄGNEŁO MIE DO TEJ SZKOŁY.





---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
NASTĘPNY ROZDZIAŁ W KRÓTCE DZIEKI ZA CZYTANIE PA :).



czwartek, 25 września 2014

ROZDZIAŁ #2

                                                  *OCZAMI OLIVI*

GDY VICTORIA WYSZŁA Z POKOJU ODRAZU NIE ROZPAKOWAŁAM RZECZY TYLKO WYJEŁAM MÓJ TELEFON I SCHOWALAM GO POD  PODUSZKĘ NIE CHCIALABYM ŻEBY KTOŚ GO ZOBACZYŁ NASTĘPNIE POSZŁAM DO ŁAZIEŃKI KTÓRA BYŁA NA KORYTARZU BYŁO KILKA SYPIALNI OBOK ALE JA MIAŁAM WŁASNĄ :) 
NASTĘPNIE GDY SIĘ WYKĄPAŁAM POSZŁAM SPAĆ PONIEWAŻ BYŁAM STRASZNIE ZMĘCZONA ALE I TAK PODEKSCYTOWANE ŻE MIESZKAM RAZEM Z NAJSŁYNNIEJSZYM ZESPOŁEM.

                                                       *OCZAMI HARREGO*
        
GDY WRÓCILIŚMY Z CHŁOPAKAMI Z WYWIADU BYŁA GODZINA 22:00 ZASTALIŚMY VICTORIE W SALONIE

-Hej Vicky i jak przyjechała młoda? - zapytałem z ciekawości.

-Tak jest w swoim pokoju śpi ponieważ była strasznie zmęczona.

-Aaa no dobra więc jutro zobaczę moją kuzynkę -powiedziałem i wyszedłem z salonu do kuchni.

OCZYWIŚCIE TAM SIEDZIAŁ NIALL

-Niall ty jeszcze nie najedzony ? -zapytałem śmiejąc się.

-Myślisz że wytrzymam do jutra ? -zapytal w tym samym czasie wszedł Zayn

-Niall i tak Harry ma racj ty nie wytrzymasz nawet do nocy .-powiedział śmiejąc się.

-niewarzne ide jeść do pokoju - powiedział i poszedł na górę.

GDY HARRY I ZAYN ZOSTALI W KUCHNI GDALI O OLIVIE 

-Jak myślisz twoja kuzynka jest spoko czy taka sobie ? -zapytal Zayn

-Myśle że będzie spoko przecierz mamy te same geny .

-No tak , to już prawie 23 ide odebrać Perrie ze studia-powiedziała i pojechał.

-Ide spać - powiedział pod nosem Harry.

WSZYSCY POSZLI SPAĆ I VICTORIA TEŻ ALE ZAYN JESZCZE NIE WRÓCIŁ .



                                                      *OCZAMI OLIVI*


GDY OBUDZIŁAM SIĘ W ŚRODKU NOCY OKOŁO 2 BYŁO CIEMNO NIE MOGŁAM SPAĆ W NOWYM MIEJSCU WIĘ ZESZŁAM NA DÓŁ SIĘ PRZEJŚĆ PO KURTKĘ KTÓRĄ ZOSTAWIŁAM PRZY WYJŚCIU MIAŁAM TAM NASZYJNIK OD MAMY , ZESZŁAM I GDY WYJMOWALAM GO Z PRAWEJ KIESZENI KURTKI OTWORZYŁY SIĘ DZWI TO BYŁ ZAYN MALIK NAPRAWDE PIERWSZY RAZ GO WIDZIAŁAM NA ŻYWO BYŁAM UCIESZONA ALE PRÓBOWAŁAM TEGO NIE OKAZYWAĆ WSZEDŁ I ZAUWAŻYŁ MNIE POWIEDZIAŁ:

-Hej młoda a ty już nie śpisz ? -zapytał

-cześć sorry że przeszkadzam w przejściu ale nie moge spać -odpowiedziałam powoli odwracając się i odchodząc.

-zaczekaj 

-tak ?

-może choć do kuchni zrobię ci kakao żebyś mogła spać -zapytałem zdejmując kurtkę.

-no dobrze -poszliśmy do kuchni

-więc masz na imię Olivia ? -zapytał robiąc kakao.

-tak ale nie pytaj o wszystko nie lubie początkowych tematów poznawania ludzi , będę poznawać was przez przypadkowe rozmowy-powiedzialam cicho nieśmiało.

-no okay , ale czasem cię o coś zapytam - powiedział z uśmiechem dając mi kakao.

-tak a o co ? -pijąc kakao zapytałam 

-nie wiem naprzykład widziałaś kiedyś Harrego na oczy ? -zapytal z uśmiechem

-nie.....znaczy tak jakby na ślubie ciotki 3 lata temu.

-a już nie utrzymywalaś z nim kontaktu ?

-właśnie nie miał nas odwiedzić kilka tygodni po ślubie cioci ale mój przyszywany tata był wredny i .....nieważne - nie chciałam o tym mówić nie znajomemu jeszcze sławnemu Malikowi

-co to co się stało z twoim prawdziwym tatą ?

-mój prawdziwy tata był kochany ale miałam wtedy 5lat nikt mi nie wierzył -poleciały mi łzy 

-co się stało ?-zapytał z ciekawością

mogę ci powiedzieć ale uznasz że oszukuje ale dobra niech będę głupia więc opowiem ci jak to było:

,,BYŁA WTEDY ZIMA ,BYŁO MROZNIE PADAŁ ŚNIEG NA DODATEG BYŁA MGŁA BYŁAM Z TATĄ PRAWDZIWYM W SKLEPIE SPOŻYWCZYM GDYŻ CHCIAŁAM BARTONIKA SKLEP BYŁ PO DRUGIEJ STRONIE ULICY CZEKALIŚMY AŻ BĘDZIEMY MOGLI PRZEJŚĆ PRZEZ PASY ZOBACZYŁAM TAKIEGO FACETA Z TIREM OBSERWOWAŁ NAS PRZEZ LORNETKĘ POWIEDZIAŁAM:
-TATO ZOBACZ TEN PAN NA NAS PATRZY 
-ON NA WSZYSTKICH SIĘ PATRZY , CHODZMY
GDY PRZECHODZILIŚMY PRZEZ ULICĘ UPUŚCIŁAM BATONIKA KTÓREGO MIALAM W RĘKU I WRÓCIŁAM SIĘ PO NIEGO MÓJ TATA NIE ZAUWAŻYŁ I SZEDŁ DALEJ GDY CHCIALAM DO NIEGO PODDBIEC ZOBACZYŁAM Z MGŁY WYJEŻDZAŁ TIR JECHAL TAK SZYBKO KRZYKNEŁAM:
-TATO UWAŻAJ 
I POKAZAŁAM TIRA A ON POWIEDZIAŁ
-KOCHAM CIĘ SŁONKO
NIE MÓGŁ JUŻ UCIEC SAMOCHÓD JECHAL ZA SZYBKO NASTĘPNIE ZOSTAŁ POTRĄCONY GDY TIR SIĘ ZATRZMAŁ WYSZEDŁ Z NIGO TEN PAN JA PODBIEGLAM SZYKO DO TATAY Z PŁACZEM A TEN PAN POWIEDZIAL MOJEJ MAMIE ŻE TEGO NIE CHIAL I PRZEPRASZAM PRZYNOSIŁ MOJEJ MAMIE KWIATY I RÓZNE MÓJ TATA JUŻ WTEDY NIE ŻYŁ A MOJA MAMA BYŁA TROCHĘ ZAKOCHAN W TYM FACECIE I MI NIE WIERZYŁA ŻE ON TO ZROBIŁ SPECJALNIE A NASTĘPNIE MOJA MAMA WZIEŁA Z TYM GOSTKIEM ŚLUB I ON MNIE NIE LUBIAL POZATYM MIAL DRUGĄ DZIEWCZYNĘ Z KTÓRĄ MIAŁ DZIEWCZYNKĘ MA ONA TERAZ 4 LATA''

-AAAjejku naprawdę mi przykro -powiedział Zayn za smutkiem na twarzy i mnie przytulił

-dizęki ale moje życie jest nie ogarniete wszysto się teraz zmieniło-pożegnałam się z nim i poszlam na górę spać.




wtorek, 23 września 2014

ROZDZIAŁ #1

OLIVIA PO ŚMIERCI MAMY I BRATA ALEXSA BYŁA ROZTRZĘSIONA I NIE CHODZIŁA DO SZKOŁY 2 TYGODNIE NIKT SIĘ TYM BARDZO NIE INTERESOWAŁ ALE PRZYBRANY OJCIEC MIAŁ 5 LETNIE DZIECKO O IMIENIU LUCY WRAZ Z JEGO INĄ ŻONĄ POSTANOWILI ŻE WYŚLĄ OLIVIE DO RODZINY NIKT SIĘ NA TO NIE GODZIŁ WIĘC SIĘGNĄŁ DO DALSZEJ RODZINY CZYLI HARREGO STYLESA .

                                                *OCZAMI OLIVI*

WSTAŁAM DZIŚ RANO DZIWNIE WCZEŚNIE ZESZŁAM NA DÓŁ WIEDZIAŁAM ŻE KAŻDY DZIEŃ BĘDZIE TAKI SAM JAK CODZIEŃ CHOCIAŻ ZESZŁAM DO KUCHNI I ZOBACZYŁAM MOJEGO OJCZYMA KTÓRY MIAŁ BYĆ W PRACY DZIWNIE SIĘ NA MNIE PATRZYŁ I COŚ TRZYMAŁ W RĘKU CIEKAWIŁ MNIE CO TO BYŁO .

-co jest tato czemu tak na mnie patrzysz ? - zapytałam wyjmując mleko z lodówki.

-chcę ci o czymś powiedzieć dziś nie poszedłem do pracy ponieważ zamówiłem bilet do Los Angeles lecisz dziś samolotem przez cale popołudnie i trochę nocy -podał mi bilet do eki.

-dobrze ale do kogo ja jadę ?

-do twojego dalszego kuzyna napewno się polubicie na godzine 14 masz być spakowana i wyjezdzasz -odszedł z niemiłą twarzą

DO KUCHNI WESZŁA WESOŁA LUCY 

-Hejka - powiedziała z uśmiechem Lucy.

-Cześć , coś ty taka zadowolona ?-zapytala jedząc płatki .

-dziś jest ostatni dzień .... 

- a no tak ty też mnie tu nie chcesz -przerwala jej domyślając się o co chodzi.

-nie ostatni dzień moich lekcji grania na fortepianie.

-niewarzne - poszła się pakować.

GDY PAKOWALA SWOJE CIUCHY NIE MIAŁA ICH DUŻO ALE COŚ MIAŁA SPAKOWALA SWOJE NAJPOTRZEBNIEJSZE RZECZY : MATERIAŁY I PRZYRZĄDY DO SZUCIA I OBRABIANIA MATERIAŁÓW KTÓRE PODAROWAŁA JEJ MAM NA JEJ 12 URODZINY , SWÓJ TELEFON KTÓRY BYŁ STARY I WSTYDZIŁA SIĘ GO POKAZYWAĆ , SWÓJ MIKROFON Z JEJ IMIENIEM I ZDJĘCIA NAJBLIŻSZYCH .
GDY JUŻ SIĘ SPAKOWAŁA POSPRZĄTALA SWÓJ POKÓJ BYŁA JUŻ PRAWIE 14:00 WIĘC ZESZŁA Z WALIZKĄ NA DÓŁ TATA JĄ PODWIÓZŁ NA LOTNISKO POWIEDZIAŁ ŻE JĄ KTOŚ TAM ODBIERZE I POLECIALA .


                                                    *OCZAMI HARREGO*
GDY BYLIŚMY NA WYWIADZIE Z CHŁOPAKAMI BYŁO JUŻ PO 20:00 ZOBACZYŁEM ŻE JESZCZE WYWIAD TROCHĘ POTRWA WIĘC ZADZWONIŁEM PO VICTORIE KTÓRA JAKO JEDYNA BYŁA W DOMU POWIEDZIAŁEM JEJ ŻEBY POJECHALA NA LOTNISKO I ODEBRAŁA OLIVIE .

                                                       
                                                      *OCZAMI OLIVI*
BYŁA JUŻ 21:00 NIE OBCHODZIŁO MNIE TO Z KIM BĘDĘ MIESZKAŁA POPROSTU CHCIAŁAM JAK NAJSZYBCIEJ WYJŚĆ Z TEGO ŻYCIA I ZOBACZYĆ SIĘ Z MAMĄ
GDY WYSZŁAM ZMĘCZONA Z SAMOLOTU WZIELAM WALIZKĘ I SPOJRZALAM NA ZEGAREK W PEWNYM CZASIE KTOŚ DO MNIE PODSZEDŁ TO BYŁA DZIEWCZYNA NAJWYRAZNIEJ TO ONA MNIE ZABIERA DO INNEGO ŻYCIA OKAY PRZESTAJE GADAĆ SOBIE W MYŚLACH BO GADAM NIE DO RZECZY.

-hej ty jesteś Olivia -spojrzala na mnie z uśmiechem .

-hej tak zgadza się a bo to z tobą będę mieszkała ?

-nie tylko ze mną choć opowiem ci wszystko po drodze.-wzieła walizkę i zaprowadziła ją do samochodu

-więc jeszcze z kim będę mieszkała ?-zapytała Olivia.

-ze mną i naszym kuzynem Harrym i jego kolegami .

-Harrym Stylesem ?-zapytałam ze żdziwieniem.

- tak z nim i z całym zespołem

- o ja cie jak super jestem ich fanką a ty?

-ja się przyjaznie z nimi ale Harry jest moim kuzynem wiec przyjezdzalam zawsze do niego co wakacje-odpowiedziała Victoria

GDY JUŻ PRZYJECHAŁYŚMY VICTORIA POKAZAŁA MI POKÓJ KTÓRY SAMA ZAPROJEKTOWAŁA  STRASZNIE MI SIĘ PODOBAL W PORÓWNANIU DO TAMTEGO CO MIAŁAM TAM TO TO JEST BAJKA.




-I jak podoba ci się? -spytala Victoria

-tak jest super -leciały mi łazy ze szczęścia.

-dzięki .

-fajne masz pomysły

-ty też fajną masz stylizacje - popatrzyła na mnie victoria .



-dziękuje ale te ciuchy nie są tam markowe czy jakies nowe poprostu to pamiątka po mamie-usiadła smutna na łóżkko.

-ale co się stało -spytała Victoria

-2 tygodnie temu moja mama wraz z moim bratem zmarła w wypadku samochodowym a mój tata jest przyszywanym ojce i dlatego mnie tu wysłał bo mnie nie lubi ta to wygląda.

-wiesz co bardzo mi przykro ,za to moi rodzice ciągle się kłucą i dlatego wyjechałam do Harrego.

-to też smutne że się kłucą ale myślę że przestaną.

-też tak myśle teraz się rozpakuj i wyśpij się porządnie -wyszła z pokoju.




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

HEJ DZIĘKI ŻE CZYTASZ TEGO BLOGA ALE PROSZĘ JAK TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ BO TO MOTYWUJE DO LEPSZEJ PRACY :) I PODAWAJCIE SWOJE BLOGI ;)



BOHATEROWIE

IMIE- Olivia
WIEK - 14 lat

Jest bez mamy ponieważ zgineła w wypadku z jej starszym bratem którego kochała zajmuje się nia jej przyszywany tata który po śmieci matki nie chce się dalej zajmować córką poniewarz ma już drugą córkę z inną dziewczyną i wysyła Olivie do rodzinny.Jest kuzynka Harrego ale dowiaduje się o tym po śmierci bliskich.

Olivia kocha tańczyć ,śpiewać i grać na fortepianie projektuje swoje ubrania,
pochodzi z biednej rodziny ,dobrze się uczy ale nie ma dduzo przyjaciół ponieważ uważaja że jest kujonką z biednej rodzinny .









IMIE- Victoria
WIEK - 18 lat

Victoria ma rodziców ale jest jedynaczką co roku jezdziła na wakacje do kuzyna Harrego jest z nim zaprzyjazniona teraz gdy ma 18 lat zamieszkuje u niego i jego braćmi z zespołu :)

Lubi rysować i zajmuje się moda ale nie jest ta z laluni xD .lubi gotowac i pisze bloga












ONE DIRECTION: