Zayn-to jak o której kończysz ?
Olivia-kończe o 13:15 a co ?
Z-to po ciebie przyjade bo akórat będę zawoził Perrie do domu
O-nie spoko będę wracać z kolegami i koleżanką
Z- ok ale wrazie co dzwoń i pamiętasz co Harry ci mówił ?
O-tak pamietam ,,nigdy nie mów nikomu gdzie mieszkasz ani z kim'' dlatego bo media was odnajdą
Z-super to pamiętaj ja już jade do zobaczenia
P-ok młoda trzymaj sie przynieś piątke do domu pa
O-ok ale moge i szóstke pa
Byłam w szkole już byłó po dzwonku ale nie śpieszyło mi się szłam tymi korytarzami bardziej dla gimnazjum wiecie takie ziomki i popularsy ,szłam sobie zobaczyłam grupke chłopaków którzy nie obchodzili się moją obecnością oprócz jednego chłopaka tylko nie mogłam w to uwierzyć że właśnie patrzył się na mnie Charlie no wiecie ten z tego teledysku : https://www.youtube.com/watch?v=wT3RhIJZu4k
był z jakąś grupką chłopaków to ten blądyn na środku uśmiechnął się do mnie ,gdy szłam i byłam już za nimi podszedł do mnie Charlie
C-cześć Charlie jestem a ty ?
O-ja Olivia
C-jestes z 2 gim. ?
O-tak ale musze już iść na lekcje nie chce się spoznić pa -i poszłam nie odwracając sie .

byłam już pod salą zawołał mnie Mick z Brunem
Olivia-czego ?
Mick-nie idziesz z nami ?
O-nie przez was miałam rozmowe w domu niedługo dojdzie do tego że będą mi przeszukiwać pokój
Bruno-no powiesz że byłaś w szpitalu lub w dom u dziecka u smutnych dzieci.
O-no dobra chodz ale to ostatni raz to załatwiam
B-dobra tylko szybko.
M-czekamy przed szkołą
O-przy okazji jak na parkingu będzie stał cały czarny samochód z przyciemninymi szybami to piszcie
M-dobra choć Bruno.
ok SCHODZIŁAM NA DÓŁ Z ZAKRĘTU WYSZEDŁ CHARLIE CHYBA BYŁ NA MNIE ZŁY WIEM TO DZIWNE CZŁOWIEK MNIE WIDZIE PIERWSZY RAZ A JUŻ JEST NA MNIE ZŁY
OLIVIA-cześć ponownie Charlie -powiedziałam domyślajac się o co chodzi
CHARLIE-wiesz co ....myślałem że jesteś dobrym człowiekiem a ty tylko okłamujesz ludzi nawet nie masz prawdziwych przyjaciół..
O-co przestań oni mnie barddziej znają od ciebie
C-jasne oni są fałszywi znam ich razem z Rose odwrócą się od ciebie w najpotrzebniejszej chwili
POSZEDŁ NIC JUŻ DALEJ NIE MÓWIĄC A JA POSZŁAM POD SZKOŁĘ WIEDZIAŁAM ŻE CHARLIE SIĘ JUŻ NAM NIE OBRAZIŁ ,CHŁOPAKOM ZAWSZE CHODZI.ŁAM DO SKLEPU DO TAKIEGO GŁUPIEGO FACETA KTÓRY MNIE NIE ZNAŁ I SPRZEDAWAŁ MI PAPIEROSY ALE DLA NICH OCZYWIŚCIE NIE DLA MNIE IM NIE CHCIAŁ SPRZEDAWAĆ JA BYŁAM PRZEKONUJĄCA
BYŁO JUŻ PRAWIE PO SZKOLE BYŁAM DDZIŚ TYLKO NA JEDNEJ LEKCJI NA KTÓREJ ZNÓW KŁUCIŁAM SIE Z NAUCZYCIELKĄ A O CO JAK ZWYKLE NIE CHCIAŁA MI POSTAWIĆ 5 TYLKO POSTAWIŁA 4 .
ALE NIE POSZŁAM NA 2 OSTATNIE LEKCJE POSZŁAM DO DOMU DZIECKA POMAGAĆ DZIECIĄ GDY POMOGŁAM ZASZŁAM DO SZPITALA DZIECIĘCEGO W KTÓRYM BAWIŁAM SIĘ I POCIESZAŁAM DZIECI.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz