środa, 26 listopada 2014

#10 =ZWARIOWANE FANKI ONE DIRECTION

DO DOMU WROCILI HARRY ,NIALL I LOUIS WSZYSCY BYLI CIEKAWI CO SIE DZIEJE

HARRY- Olivia co jest?-Ona sie nawet nie spojrzala

LIAM-Chlopaki chodzcie.niech pogadaja

HARRY-wiem ze opuszczasz lekcje ale nie bede cie meczyl powiedz co sie stalo?

OLIVIA-nic juz sie napewno poprawie tylko mam dzis zly chumor

H- wiem co ci poprawi chumor.pojedziemy na pizze ok?

O-okay

NIE JECHALA ZAYN TEZ I LIAM TEŻ ,
JECHALI TYLKO HARRY ,NIALL ,LOUIS I JA I VIKTORIA OCZYWIŚCIE GDY BYLIŚMY JUŻ NA MIEJSCU ZAMÓWILIŚMY PIZZE I RÓŻNE JEDZENIE BYŁ TO STOLIK KOŁO ŚCIANY NA OTWARTYM POWIETRZU
BYŁO WSZYSTKO SUPER SIEDZIAŁAM OBOK LOUISA I VICTORI  A NAPRZECIWKO HARRY Z NIALLEM



PODSZEDŁ DO NAS KELNER NIC NADZWYCZAJNEGO ZŁOŻYLIŚMY ZAMÓWIENIE
HARRY- to jak fajne spokojne miejsce narazie nikt nas nie rozpoznał -powiedził i uśmiechnął sie do chłopaków

Olivia-a jak już tu byliście kilkakrotnjie razy z Victorią to ktoś was rozpoznał ?-zapytałam i spojrzałam na Harrego

Louis -tak rozpoznały nas fanki i wtedy się pytały kto to i było kilka  plotek na jej temat.

Victoria -i to nawet dużo więc uważaj Olivka radze się przed nimi chować i przed fotografami

Olivia-naprawde aż tak zle było ?

Harry-tak więc lepiej udawaj że nas nie znasz czy coś bo będą hejty

KELNER PRZYNISŁ JUŻ ZAMÓWIENIE NAWET CHCIAŁA BYM ZOBACZYĆ TŁUM FANEK ,DOBRA NIEWARZNE JEDLISMY  I PO 20 MINUTACH SIĘ ZACZEŁO JAKIEŚ DZIEWZYNY PPDESZLY I SPYTALY
FANKI-Harry aaa dasznam autograf i zrobisz sobie z nami zdjecie i Niall i Lousi tez?

Chlopaki-dobra dajcie dlugopis

Fanki-i znowu ta Victoria siostra stylistki co ona z wami robi ,a zaraz a ta mloda to kto Louis słońce?

Lousi-eeee to jest.....-i sie zaciął

OLIVIA-ja jestem ich fanką przyszlam tak samo po autograf jaak wy-musialam coś wymysleć

Fanki-a to dobrze pa moi mężowie -i dali mo karke

Victoria -co tam dostałaś?-i wszyscy spojrzeli sie na mnie

Olivia-a -otworzyłam karteczke -pisze ,,zostaw moich męzówq w spokoju i naczej znajde cię'' co?/!!! hahaha

Harry-lepiej uważaj one są jak zwierzęta

Louis-dokładnie wiktorie nastawiali przeciwko nam

Olivia - oj nic mi nie zrobią.

JUŻ ZJEDLIŚMY BYŁA POZNA GODZINA JECHALIŚMY SAMOCHODEM HARREGO DO DOMU I WESZŁAM NA TWITTERA A TAM LIAM NAPISAŁ NA TWITTERZE ŻE .............

czwartek, 20 listopada 2014

ROZDZIAŁ #9 =Fałszywa przyjaźń

WRÓCIŁAM DO DOMU NIC NOWEGO JEST LIAM,ZAYN Z PERRIE ,VICTORI JESZCZE NIE BYŁO OCZYWIŚCIE WESZŁAM DO DOMU I SIĘ ZACZEŁO
LIAM-Olivia -już wedziałam o co chodzi usiadłam na schodach i opuściłam głowe

Olivia- nie mów Harremu prosze-usiadł kołó mnie

L-ale czemu nie chodzisz na lekcje

O-na jednej byłam

L-tylko na jednej niedługo cię wywalą ze szkoły , Harry wie i powiedział że musisz się przestać kolegować z tymi KOLEŻANKAMI I KOLEGAMI

O-wiesz co może macie racje oni nawet nie traktują mnie jak przyjaciółke musze im to powiedzieć przy okazji

L-dobra ja będę w kuchni zayn z perrie jest w salonie a ty nie wiem idz coś porób

A NIE MIAŁAM NIC DO ROBOTY POSZŁAM NA GÓRE PO LAPlLTOPA I WYSZŁAM NA TARAS ZA DOMEM ROZMAWIAŁAM Z MOJĄ SARĄ PRZYJACIÓŁKJĄ PRZEZ SKAYPE ZAYN WYZSZEDŁ Z DOMU Z PERRIE WIĘC ZOSTAŁAM SAMA Z LIAMEM ZESZŁAM DO NIEGO POGADAĆ BO NUDZIŁO MI SIĘ LIAMA NIE BYŁO NA DOLE CHCIAŁAM IŚC NA GÓRE ZADZWONIŁ DZWONEK DO DZWI
OTWORZYŁA A TAM BYŁ KURIER Z PRZESYŁKĄ DLA ZAYNA
ODEBRAŁAM I ZAPŁACIŁAM PIENIĘDZMI KTÓERE LEŻAŁY W KUCHNI
ZAMKNEŁAM DZWI CHCIAŁAM IŚĆ NA GÓRE I KRZYKNEŁAM

OLIVIA-Liam jesteś ?

JUŻ WCHODZIŁAM NA GÓRE GDY ZADZWONIŁ DZWONEK DO DZWI WRÓCIŁAM SIĘ OTWORZYĆ A W DZWIACH BYLI OCZYWIŚCIE VICTOR ,BRUNO I ROSE
MOŻE WYBRAŁAM DZIWNYCH PRZYJACIÓŁ
A CO CHCIELI , OCZYWIŚCIE ŻEBYM PRZECHYTRZYŁA PANIĄ ZE SKLEPU

BRUNO-Ej Olivka załawisz nam faje ?

Olivia-skąd wiecie że tu mieszkam?

Victor-myślisz że do twoich danych w skzole trudno sie dostać mamy informacje gdziem ieszkałaś do jakiej szkoły chodziłaś i teraz na facebooku twoich starych znajomych

O-co ? dobra niewarzne  spadajcie stąd nie moge się z wami kolegować

ZE SCHODÓW POWOLI SCHODZIŁ LIAM GDY USŁYSZAŁ OLIVIE GDY GO WOŁAŁA

ROSE-co Olivia wygadujesz ? przecierz jesteśmy przyjaciółmi pomurz nam

O-nie idzcie stąd nie chce się z wami przyjaznić

BRUNO-dobra zobaczysz laska

Olivia -wynocha

ZAMKNEŁAM DZWI ZOBACZYLAM JAK LIAM BYL NA SCHODACH I WSZYSTKO SLYSZAL USIADL NA SCHIDY KOLO MNIE I PROBOWAL POCIESZAC

LIAM-nie martw sie znajdziesz lepszych przyjaciol -siedzielismy razem w ciszy LIam mnie przytulil czulam sie jak jego siostra naprawde jest opiekunczy a w tej samej chwili do domu wszedl...



sobota, 8 listopada 2014

Rozdział #8

Gdy Zayn z Perrie zawiezli mnie do szkoły , byliśmy już na parkingu szkoły

Zayn-to jak o której kończysz ?

Olivia-kończe o 13:15  a co ?

Z-to po ciebie przyjade bo akórat będę zawoził Perrie do domu

O-nie spoko będę wracać z kolegami i koleżanką

Z- ok ale wrazie co dzwoń i pamiętasz co Harry ci mówił ?

O-tak pamietam ,,nigdy nie mów nikomu gdzie mieszkasz ani z kim'' dlatego bo media was odnajdą

Z-super to pamiętaj ja już jade do zobaczenia

P-ok młoda trzymaj sie przynieś piątke do domu pa

O-ok ale moge i szóstke pa

Byłam w szkole już byłó po dzwonku ale nie śpieszyło mi się szłam tymi korytarzami bardziej dla gimnazjum wiecie takie ziomki i popularsy ,szłam sobie zobaczyłam grupke chłopaków którzy nie obchodzili się moją obecnością oprócz jednego chłopaka tylko nie mogłam w to uwierzyć że właśnie patrzył się na mnie Charlie no wiecie ten z tego teledysku : https://www.youtube.com/watch?v=wT3RhIJZu4k
był z jakąś grupką chłopaków to ten blądyn na środku uśmiechnął się do mnie ,gdy szłam i byłam już za nimi podszedł do mnie Charlie
C-cześć Charlie jestem a ty ?

O-ja Olivia

C-jestes z 2 gim. ?

O-tak ale musze już iść na lekcje nie chce się spoznić pa -i poszłam nie odwracając sie .

byłam już pod salą zawołał mnie Mick z Brunem

Olivia-czego ?

Mick-nie idziesz z nami ?

O-nie przez was miałam rozmowe w domu niedługo dojdzie do tego że będą mi przeszukiwać pokój

Bruno-no powiesz  że byłaś w szpitalu lub w dom u dziecka u smutnych dzieci.

O-no dobra chodz ale to ostatni raz to załatwiam

B-dobra tylko szybko.

M-czekamy przed szkołą

O-przy okazji jak na parkingu będzie stał cały czarny samochód z przyciemninymi szybami to piszcie

M-dobra choć Bruno.

ok SCHODZIŁAM NA DÓŁ Z ZAKRĘTU WYSZEDŁ CHARLIE CHYBA BYŁ NA MNIE ZŁY WIEM TO DZIWNE CZŁOWIEK MNIE WIDZIE PIERWSZY RAZ A JUŻ JEST NA MNIE ZŁY

OLIVIA-cześć ponownie Charlie -powiedziałam domyślajac się o co chodzi

CHARLIE-wiesz co ....myślałem że jesteś dobrym człowiekiem a ty tylko okłamujesz ludzi nawet nie masz prawdziwych przyjaciół..

O-co przestań oni mnie barddziej  znają od ciebie

C-jasne oni są fałszywi znam ich razem z Rose odwrócą się od ciebie w najpotrzebniejszej chwili

POSZEDŁ NIC JUŻ DALEJ NIE MÓWIĄC A JA POSZŁAM POD SZKOŁĘ WIEDZIAŁAM ŻE CHARLIE SIĘ JUŻ NAM NIE OBRAZIŁ ,CHŁOPAKOM ZAWSZE CHODZI.ŁAM DO SKLEPU DO TAKIEGO GŁUPIEGO FACETA KTÓRY MNIE NIE ZNAŁ I SPRZEDAWAŁ MI PAPIEROSY ALE DLA NICH OCZYWIŚCIE NIE DLA MNIE IM NIE CHCIAŁ SPRZEDAWAĆ JA BYŁAM PRZEKONUJĄCA

BYŁO JUŻ PRAWIE PO SZKOLE BYŁAM DDZIŚ TYLKO NA JEDNEJ LEKCJI NA KTÓREJ ZNÓW KŁUCIŁAM SIE Z NAUCZYCIELKĄ A O CO JAK ZWYKLE NIE CHCIAŁA MI POSTAWIĆ 5 TYLKO POSTAWIŁA 4 .
ALE NIE POSZŁAM NA 2 OSTATNIE LEKCJE POSZŁAM DO DOMU DZIECKA POMAGAĆ DZIECIĄ GDY POMOGŁAM ZASZŁAM DO SZPITALA DZIECIĘCEGO W KTÓRYM BAWIŁAM SIĘ I POCIESZAŁAM DZIECI.