czwartek, 25 września 2014

ROZDZIAŁ #2

                                                  *OCZAMI OLIVI*

GDY VICTORIA WYSZŁA Z POKOJU ODRAZU NIE ROZPAKOWAŁAM RZECZY TYLKO WYJEŁAM MÓJ TELEFON I SCHOWALAM GO POD  PODUSZKĘ NIE CHCIALABYM ŻEBY KTOŚ GO ZOBACZYŁ NASTĘPNIE POSZŁAM DO ŁAZIEŃKI KTÓRA BYŁA NA KORYTARZU BYŁO KILKA SYPIALNI OBOK ALE JA MIAŁAM WŁASNĄ :) 
NASTĘPNIE GDY SIĘ WYKĄPAŁAM POSZŁAM SPAĆ PONIEWAŻ BYŁAM STRASZNIE ZMĘCZONA ALE I TAK PODEKSCYTOWANE ŻE MIESZKAM RAZEM Z NAJSŁYNNIEJSZYM ZESPOŁEM.

                                                       *OCZAMI HARREGO*
        
GDY WRÓCILIŚMY Z CHŁOPAKAMI Z WYWIADU BYŁA GODZINA 22:00 ZASTALIŚMY VICTORIE W SALONIE

-Hej Vicky i jak przyjechała młoda? - zapytałem z ciekawości.

-Tak jest w swoim pokoju śpi ponieważ była strasznie zmęczona.

-Aaa no dobra więc jutro zobaczę moją kuzynkę -powiedziałem i wyszedłem z salonu do kuchni.

OCZYWIŚCIE TAM SIEDZIAŁ NIALL

-Niall ty jeszcze nie najedzony ? -zapytałem śmiejąc się.

-Myślisz że wytrzymam do jutra ? -zapytal w tym samym czasie wszedł Zayn

-Niall i tak Harry ma racj ty nie wytrzymasz nawet do nocy .-powiedział śmiejąc się.

-niewarzne ide jeść do pokoju - powiedział i poszedł na górę.

GDY HARRY I ZAYN ZOSTALI W KUCHNI GDALI O OLIVIE 

-Jak myślisz twoja kuzynka jest spoko czy taka sobie ? -zapytal Zayn

-Myśle że będzie spoko przecierz mamy te same geny .

-No tak , to już prawie 23 ide odebrać Perrie ze studia-powiedziała i pojechał.

-Ide spać - powiedział pod nosem Harry.

WSZYSCY POSZLI SPAĆ I VICTORIA TEŻ ALE ZAYN JESZCZE NIE WRÓCIŁ .



                                                      *OCZAMI OLIVI*


GDY OBUDZIŁAM SIĘ W ŚRODKU NOCY OKOŁO 2 BYŁO CIEMNO NIE MOGŁAM SPAĆ W NOWYM MIEJSCU WIĘ ZESZŁAM NA DÓŁ SIĘ PRZEJŚĆ PO KURTKĘ KTÓRĄ ZOSTAWIŁAM PRZY WYJŚCIU MIAŁAM TAM NASZYJNIK OD MAMY , ZESZŁAM I GDY WYJMOWALAM GO Z PRAWEJ KIESZENI KURTKI OTWORZYŁY SIĘ DZWI TO BYŁ ZAYN MALIK NAPRAWDE PIERWSZY RAZ GO WIDZIAŁAM NA ŻYWO BYŁAM UCIESZONA ALE PRÓBOWAŁAM TEGO NIE OKAZYWAĆ WSZEDŁ I ZAUWAŻYŁ MNIE POWIEDZIAŁ:

-Hej młoda a ty już nie śpisz ? -zapytał

-cześć sorry że przeszkadzam w przejściu ale nie moge spać -odpowiedziałam powoli odwracając się i odchodząc.

-zaczekaj 

-tak ?

-może choć do kuchni zrobię ci kakao żebyś mogła spać -zapytałem zdejmując kurtkę.

-no dobrze -poszliśmy do kuchni

-więc masz na imię Olivia ? -zapytał robiąc kakao.

-tak ale nie pytaj o wszystko nie lubie początkowych tematów poznawania ludzi , będę poznawać was przez przypadkowe rozmowy-powiedzialam cicho nieśmiało.

-no okay , ale czasem cię o coś zapytam - powiedział z uśmiechem dając mi kakao.

-tak a o co ? -pijąc kakao zapytałam 

-nie wiem naprzykład widziałaś kiedyś Harrego na oczy ? -zapytal z uśmiechem

-nie.....znaczy tak jakby na ślubie ciotki 3 lata temu.

-a już nie utrzymywalaś z nim kontaktu ?

-właśnie nie miał nas odwiedzić kilka tygodni po ślubie cioci ale mój przyszywany tata był wredny i .....nieważne - nie chciałam o tym mówić nie znajomemu jeszcze sławnemu Malikowi

-co to co się stało z twoim prawdziwym tatą ?

-mój prawdziwy tata był kochany ale miałam wtedy 5lat nikt mi nie wierzył -poleciały mi łzy 

-co się stało ?-zapytał z ciekawością

mogę ci powiedzieć ale uznasz że oszukuje ale dobra niech będę głupia więc opowiem ci jak to było:

,,BYŁA WTEDY ZIMA ,BYŁO MROZNIE PADAŁ ŚNIEG NA DODATEG BYŁA MGŁA BYŁAM Z TATĄ PRAWDZIWYM W SKLEPIE SPOŻYWCZYM GDYŻ CHCIAŁAM BARTONIKA SKLEP BYŁ PO DRUGIEJ STRONIE ULICY CZEKALIŚMY AŻ BĘDZIEMY MOGLI PRZEJŚĆ PRZEZ PASY ZOBACZYŁAM TAKIEGO FACETA Z TIREM OBSERWOWAŁ NAS PRZEZ LORNETKĘ POWIEDZIAŁAM:
-TATO ZOBACZ TEN PAN NA NAS PATRZY 
-ON NA WSZYSTKICH SIĘ PATRZY , CHODZMY
GDY PRZECHODZILIŚMY PRZEZ ULICĘ UPUŚCIŁAM BATONIKA KTÓREGO MIALAM W RĘKU I WRÓCIŁAM SIĘ PO NIEGO MÓJ TATA NIE ZAUWAŻYŁ I SZEDŁ DALEJ GDY CHCIALAM DO NIEGO PODDBIEC ZOBACZYŁAM Z MGŁY WYJEŻDZAŁ TIR JECHAL TAK SZYBKO KRZYKNEŁAM:
-TATO UWAŻAJ 
I POKAZAŁAM TIRA A ON POWIEDZIAŁ
-KOCHAM CIĘ SŁONKO
NIE MÓGŁ JUŻ UCIEC SAMOCHÓD JECHAL ZA SZYBKO NASTĘPNIE ZOSTAŁ POTRĄCONY GDY TIR SIĘ ZATRZMAŁ WYSZEDŁ Z NIGO TEN PAN JA PODBIEGLAM SZYKO DO TATAY Z PŁACZEM A TEN PAN POWIEDZIAL MOJEJ MAMIE ŻE TEGO NIE CHIAL I PRZEPRASZAM PRZYNOSIŁ MOJEJ MAMIE KWIATY I RÓZNE MÓJ TATA JUŻ WTEDY NIE ŻYŁ A MOJA MAMA BYŁA TROCHĘ ZAKOCHAN W TYM FACECIE I MI NIE WIERZYŁA ŻE ON TO ZROBIŁ SPECJALNIE A NASTĘPNIE MOJA MAMA WZIEŁA Z TYM GOSTKIEM ŚLUB I ON MNIE NIE LUBIAL POZATYM MIAL DRUGĄ DZIEWCZYNĘ Z KTÓRĄ MIAŁ DZIEWCZYNKĘ MA ONA TERAZ 4 LATA''

-AAAjejku naprawdę mi przykro -powiedział Zayn za smutkiem na twarzy i mnie przytulił

-dizęki ale moje życie jest nie ogarniete wszysto się teraz zmieniło-pożegnałam się z nim i poszlam na górę spać.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz