*OCZAMI OLIVI*
WSTAŁAM DZIŚ RANO DZIWNIE WCZEŚNIE ZESZŁAM NA DÓŁ WIEDZIAŁAM ŻE KAŻDY DZIEŃ BĘDZIE TAKI SAM JAK CODZIEŃ CHOCIAŻ ZESZŁAM DO KUCHNI I ZOBACZYŁAM MOJEGO OJCZYMA KTÓRY MIAŁ BYĆ W PRACY DZIWNIE SIĘ NA MNIE PATRZYŁ I COŚ TRZYMAŁ W RĘKU CIEKAWIŁ MNIE CO TO BYŁO .
-co jest tato czemu tak na mnie patrzysz ? - zapytałam wyjmując mleko z lodówki.
-chcę ci o czymś powiedzieć dziś nie poszedłem do pracy ponieważ zamówiłem bilet do Los Angeles lecisz dziś samolotem przez cale popołudnie i trochę nocy -podał mi bilet do eki.
-dobrze ale do kogo ja jadę ?
-do twojego dalszego kuzyna napewno się polubicie na godzine 14 masz być spakowana i wyjezdzasz -odszedł z niemiłą twarzą
DO KUCHNI WESZŁA WESOŁA LUCY
-Hejka - powiedziała z uśmiechem Lucy.
-Cześć , coś ty taka zadowolona ?-zapytala jedząc płatki .
-dziś jest ostatni dzień ....
- a no tak ty też mnie tu nie chcesz -przerwala jej domyślając się o co chodzi.
-nie ostatni dzień moich lekcji grania na fortepianie.
-niewarzne - poszła się pakować.
GDY PAKOWALA SWOJE CIUCHY NIE MIAŁA ICH DUŻO ALE COŚ MIAŁA SPAKOWALA SWOJE NAJPOTRZEBNIEJSZE RZECZY : MATERIAŁY I PRZYRZĄDY DO SZUCIA I OBRABIANIA MATERIAŁÓW KTÓRE PODAROWAŁA JEJ MAM NA JEJ 12 URODZINY , SWÓJ TELEFON KTÓRY BYŁ STARY I WSTYDZIŁA SIĘ GO POKAZYWAĆ , SWÓJ MIKROFON Z JEJ IMIENIEM I ZDJĘCIA NAJBLIŻSZYCH .
GDY JUŻ SIĘ SPAKOWAŁA POSPRZĄTALA SWÓJ POKÓJ BYŁA JUŻ PRAWIE 14:00 WIĘC ZESZŁA Z WALIZKĄ NA DÓŁ TATA JĄ PODWIÓZŁ NA LOTNISKO POWIEDZIAŁ ŻE JĄ KTOŚ TAM ODBIERZE I POLECIALA .
*OCZAMI HARREGO*
GDY BYLIŚMY NA WYWIADZIE Z CHŁOPAKAMI BYŁO JUŻ PO 20:00 ZOBACZYŁEM ŻE JESZCZE WYWIAD TROCHĘ POTRWA WIĘC ZADZWONIŁEM PO VICTORIE KTÓRA JAKO JEDYNA BYŁA W DOMU POWIEDZIAŁEM JEJ ŻEBY POJECHALA NA LOTNISKO I ODEBRAŁA OLIVIE .
*OCZAMI OLIVI*
BYŁA JUŻ 21:00 NIE OBCHODZIŁO MNIE TO Z KIM BĘDĘ MIESZKAŁA POPROSTU CHCIAŁAM JAK NAJSZYBCIEJ WYJŚĆ Z TEGO ŻYCIA I ZOBACZYĆ SIĘ Z MAMĄ
GDY WYSZŁAM ZMĘCZONA Z SAMOLOTU WZIELAM WALIZKĘ I SPOJRZALAM NA ZEGAREK W PEWNYM CZASIE KTOŚ DO MNIE PODSZEDŁ TO BYŁA DZIEWCZYNA NAJWYRAZNIEJ TO ONA MNIE ZABIERA DO INNEGO ŻYCIA OKAY PRZESTAJE GADAĆ SOBIE W MYŚLACH BO GADAM NIE DO RZECZY.
-hej ty jesteś Olivia -spojrzala na mnie z uśmiechem .
-hej tak zgadza się a bo to z tobą będę mieszkała ?
-nie tylko ze mną choć opowiem ci wszystko po drodze.-wzieła walizkę i zaprowadziła ją do samochodu
-więc jeszcze z kim będę mieszkała ?-zapytała Olivia.
-ze mną i naszym kuzynem Harrym i jego kolegami .
-Harrym Stylesem ?-zapytałam ze żdziwieniem.
- tak z nim i z całym zespołem
- o ja cie jak super jestem ich fanką a ty?
-ja się przyjaznie z nimi ale Harry jest moim kuzynem wiec przyjezdzalam zawsze do niego co wakacje-odpowiedziała Victoria
GDY JUŻ PRZYJECHAŁYŚMY VICTORIA POKAZAŁA MI POKÓJ KTÓRY SAMA ZAPROJEKTOWAŁA STRASZNIE MI SIĘ PODOBAL W PORÓWNANIU DO TAMTEGO CO MIAŁAM TAM TO TO JEST BAJKA.
-I jak podoba ci się? -spytala Victoria
-tak jest super -leciały mi łazy ze szczęścia.
-dzięki .
-fajne masz pomysły
-ty też fajną masz stylizacje - popatrzyła na mnie victoria .
-dziękuje ale te ciuchy nie są tam markowe czy jakies nowe poprostu to pamiątka po mamie-usiadła smutna na łóżkko.
-ale co się stało -spytała Victoria
-2 tygodnie temu moja mama wraz z moim bratem zmarła w wypadku samochodowym a mój tata jest przyszywanym ojce i dlatego mnie tu wysłał bo mnie nie lubi ta to wygląda.
-wiesz co bardzo mi przykro ,za to moi rodzice ciągle się kłucą i dlatego wyjechałam do Harrego.
-to też smutne że się kłucą ale myślę że przestaną.
-też tak myśle teraz się rozpakuj i wyśpij się porządnie -wyszła z pokoju.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
HEJ DZIĘKI ŻE CZYTASZ TEGO BLOGA ALE PROSZĘ JAK TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ BO TO MOTYWUJE DO LEPSZEJ PRACY :) I PODAWAJCIE SWOJE BLOGI ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz