*OCZAMI ZAYNA*
GDY OLIVIA POSZŁA NA GÓRĘ IŚĆ SPAĆ MYŚLAŁEM O TYM CO MI POWIEDZIAŁA CZY TEN JEJ PRZYSZYWANY TATA NAPRAWDE ZABIŁ JEJ PRAWDZIWEGO TATĘ NIEWAŻNE DOPIERO CO JĄ POZNAJĘ WRAZ Z CHŁOPAKAMI I VIKĄ IDE SPAĆ POSZŁEM DO SIEBIE I POŁOŻYŁEM SIĘ NA ŁÓŻKU PO 2 MINUTACH USYPIAJĄC.
*OCZAMI HARREGO*
BYŁ JUŻ DZIĘŃ BYŁEM CIEKAWY JAK WYGLĄDA MOJA KUZYNKA OLIVIA MIAŁEM JĄ ZOBACZYĆ WCZORAJ ALE SPAŁA NIESTETY , NIE MARTWIE SIĘ TYM BO ZOSTAJE TU DŁUGO .
WYSZEDŁEM Z POKOJU A W CZEŚNIEJ UBRAŁEM NORMALNE CIUCHY DZIŚ Z CHŁOPAKAMI MIELIŚMY WOLNE OPRÓCZ NIALLA I LOUISA ONI SZLI NA NAGRANIE ,DZIŚ MIAŁEM DZIEŃ WOLNY WIĘC POZNAM SIĘ NA NOWO Z MOJĄ PRAWIE SIOSTRĄ MOŻE ONA TEŻ ŚPIEWA, GDY WYCHODZIŁEM Z POKOJU ZAUWAŻYŁEM JAK ZAMYAŁA DZWI OLIVIA PODESZŁEM DO NIEJ
-Cześć jesteś Olivia tak ?-zapytałem pewny siebie.
-Hej tak a ty Harry -powiedziałam i uśmiechnełam się .
-zgada się jak tam brat ? twój tata nie chciał mówić.
-Alex tak on .......on przecierz zginął w wypadku z mamą tak jak mój prawdziwy tata rozmawiałeś z tym fałszywym-powiedziała nieśmiało.
-Aaa sorry..
-nic się nie stało poprostu tu pozwól mi zacząć tu żyć od nowa-powiedziała i szła powoli na dół.
-okay napeno czuj się jak w domu-powiedziałem i poszłem za nią.
*OCZAMI VICTORI*
WSTAŁAM WCZEŚNIEJ OD WSZYSTKICH ZESZŁAM DO KUCHNI I ZROBIŁAM NALEŚNIKI LOUIS Z NIALLEM JUŻ POJECHALI DO STUDIA A JA SIEDZIAŁAM PRZY STOLE W KUCHNI I JADŁAM ZESZŁA OLIVIA Z HARRYM.
-Hej Victoria co tam pichcisz xD-zapytał Harry z uśmiechem.
-Hej - powiedziała Olivia i siadła na stół z kwaśną miną.
-Cześć wszystkim naleśniki zrobiłam Louis i Niall już wyjechali do studia jedzcie naleśniki -podałam im do stołu przy którym siedzieli.
-czekaj Victoria zawołam Liama i Zayna-poszedł na górę.
-a ty Olivia co taka przybita co się stało ?-zapytałam ze zmartwieniem.
-a ty chodzisz do szkoły ?
-tak ale mam lekcje 4 razy w tygoniu przez całe dni .
-a czy ja mogła bym chodzić do szkoły bo już od 3 tygoni w żadnej szkole nie byłam.
-tak ale czy sobie poradzisz -zapytałam niepenie Olivie.
-jasne że sobie poradze przecież szkoła nie jest taka trudna
-albo jak chcesz załatwie ci szkołe 3-4 dni w tygodniu od 8 do 18 chcesz taką czy zwykłą ?
-taka super by była od jutra moge chodzić do takiej ?-zapytala Olivia z uśmiechem na twarzy.
-tak dziś ide na zakupy moge zajść do tej szkoły spoko to dziś jedziesz ze mną na zakupy ?
-nom będzie super-powiedziałam ze szczęściem .
ZSZEDŁ HARRY Z LIAMEM I ZAYNEM POWIEDZIELI ŻE DZIŚ JADĄ DO STUDIA ALE TROCHHĘ PÓZNIEJ PO POŁUDNIU . WSZYSCY ZJEDLI NALEŚNIKI I POJECHALIŚMY Z OLIVIĄ NA ZAKUPY DAŁAM JEJ 50 ZŁOTYCH ŻEBY SOBIE COŚ KUPIŁA A JA WTEDY ZAŁATWIĘ JEJ SZKOŁE WIECIE O CO CHODZI
-OK Olivia spodkamy się przy samochodzie za pół godziny jak będziesz potrzebować więcej pieniędzy to dzwoń masz mój numer -dałam jej kartkę i poszłam
-spoko pa.
*OCZAMI OLIVI*
SZŁAM SOBIE DO SKLEPU CZYLI TESCO GDY BYŁAM NA MIEJSCU KUPIŁAM SOBIE NAPÓJ I BATONA WYCHODZIŁAM ZE SLEPU GDY OTWIERAŁAM PICIE ZNACZY NIE MOGŁAM GO OTWORZYĆ WIEM ŚMIESZNE ALE SIĘ ZACIEŁO UPADŁO MI POD ROWER JAKIEGOŚ CHŁOPAKA ON PODNIUSŁ WODĘ I OTORZYŁ MI A JA:
-Dzięki coś nie mogłam jej otworzyć-podziękowałam i poszłam w swoją stronę a on do mnie dojechał i zszedł z roweru.
-Cześć jestem Mick a ty?-zapytałałem chciałem wiedzieć jak ma na imię
-Ja nazywam się Olivia wiem powiesz zaraz jakie piękne imię ale ja na to nie ide .
-nie właśnie nie jestem taki ale chciałbym wiedziec coś o tobie.
-no dobrze, więc jutro ide do szkoły pierwszy raz w tym mieście wczoraj przyjechałam ale ni mówmy o tym i co jeszcze chcesz wiedzieć ?
-wszystko-powiedział z uśmieszkiem
-powiedz coś o sobie .
-no więc teraz ide do szkoły i jestem prawie na miejscu
-ja jestem tutaj z siostrą zaraz wracamy do domu
-dobra może jutro się zobaczymy w szkole teraz lece na lecje narka.-pobiegł do szkoły.
JA MYŚLAŁAM ŻE SOBIE ŻARTUJE ALE ON CHYBA NA POWAŻNIE CHCIAŁ MNIE POZNAĆ CORAZ BARDZIEJ CIĄGNEŁO MIE DO TEJ SZKOŁY.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
NASTĘPNY ROZDZIAŁ W KRÓTCE DZIEKI ZA CZYTANIE PA :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz